Po VII kolejce

Niespodzianką VII kolejki Ekstraligi była wysoka przegrana beniaminka z Piaseczna

AZS Biała Podlaska - Unia Racibórz 1:3 (0:2)
Monika Czerwiak (80) - Gloria Okoro Chinasa (9, 34), Patrycja Pożerska (50)

Sędzia: Beata Wosiewicz (Krosno)

AZS Biała Podlaska: Pawelczyk – Sosnowska, Sykuła, Dyguś, Konieczna, Sikora, Bolko (75 Puk), Edel, Niewolna, Furtak (55 Czerwiak), Królikowska (82 Jakóbczyk)

Unia Racibórz: Antończyk - Lesnik, Pawlak (46 Sosnowska), Konsek, Chudzik, Mika, Pożerska, Istokova (46 Sykorova), Wiśniewska (80 Wieczorek), Tarczyńska (70 Jaszek), Chinasa

Mistrzynie z Raciborza po ubiegłotygodniowym rozgromieniu Mitechu Żywiec (9:2) tym razem pod względem ilości strzelonych bramek nieco zawiodły. W prawdzie już w 9. minucie do bramki gospodyń trafiła niezawodna Gloria Okoro Chinasa, ale jednak w następnych sytuacjach obu zespołom brakowało dokładności w swojej grze oraz przede wszystkim celnych i mierzonych strzałów na bramkę przeciwniczek. Druga bramka dla Unitek padła ponownie za sprawą Chinasy. Czarnoskóra zawodniczka tym razem głową wykorzystała dośrodkowanie Katariny Ištókovej. Gol na 0:3 był z kolei autorstwa Patrycji Pożerskiej, która celnym i spokojnym strzałem z siedmiu metrów wykończyła akcje Agaty Tarczyńskiej. W końcówce swoje pierwsze trafienie w Ekstralidze zanotowała Monika Czerwiak. Był to honorowy gol dla Akademiczek.

Medyk Konin - Górnik Łęczna 1:0 (0:0)
Anna Gawrońska (51)

Sędzia: Justyna Zając (Żagań)

Medyk Konin: Gizler - Sikora, Slavcheva, Laetitia (66 Pakulska), Olszańska, Sałata, Konat, Pajor (80 Jankowska), Gawrońska, Woźniak (90 Szewczuk), Lichtenstein

Górnik Łeczna: Kiedrzynek - Kwietniewska, Hajduk, Żak, Huzarewicz, Krakowska, Kawalec, Guściora (65 Ciupińska), Zubczyk, Daleszczyk, Sznyrowska

Medyczki aby ciągle mieć realną szanse rywalizacji z Unią Racibórz mecz określany hitem kolejki musiały po prostu wygrać. Inaczej do tego meczu podchodził z kolei opiekun Górniczek, Mirosław Staniec. Jego zespół jako jedyny w ubiegłym sezonie dwukrotnie ograł wprawdzie Medyka lecz tym razem piłkarki z Lubelszczyzny miał satysfakcjonować nawet remis. Takim też rezultatem zakończyła się pierwsze część tego spotkania. Głównymi bohaterkami meczu były Katarzyna Kiedrzynek i Agnieszka Gizler. To właśnie przez ich znakomite interwencje w całym meczu padła tylko jedna bramka. W 51. minucie najmłodsza w szeregach Medyczek, Ewa Pajor dograła to najstarszej klubowej koleżanki Anny Gawrońskiej, a ta technicznym strzałem pokonała bramkarkę Reprezentacji Polski.

KKP Bydgoszcz - GOSiRki Piaseczno 5:0 (2:0)
Natalia Sieradzka (34, 90), Agata Stępień (44), Karolina Pancek (66), Natalia Makowska (81)

Sędzia: Diana Czerska-Kurek (Białystok)

KKP Bydgoszcz: Granowska - G. Daleszczyk, Machnacka, Lewandowska, Makowska (82 Mrożek), Krychowiak (60 Raczkowska), Sass, Sieradzka, Pancek, Stępień (68 M. Rosińska), Siekierska (73 Chyżewska)

GOSiRki Piaseczno: Ożgo – Kacprzak, Baran, Grudzińska, Olszewska, K.Chapska, L.Dudek (81' Krupińska), P.Należyta, E.Należyta (46' Maciąg), Janicka, Stodulska

Zdecydowanie nikt nie mógł się spodziewać że KKP "MAX-Sprint" Bydgoszcz pokona swojego ligowego sąsiada przewagą aż pięciu bramek oraz że będzie to najwyższy rezultat bramkowy w 7. kolejce Ekstraligi kobiet. Jak padały bramki? Najpierw Karolina Pancek dograła na szesnasty metr do Natalii Sieradzkiej a ta strzałem lewą nogą otworzyła wynik spotkania. Jeszcze przed przerwą wynik podwyższyła Agata Stępień. Bramkowa przewaga bydgoszczanek nie spowodowała jednak że miejscowe cofnęły się do obrony. Było dokładnie odwrotnie. Karolina Pancek trzeciego gola zdobyła po strzale zza pola karnego a Natalia Makowska trafiła po dośrodkowaniu Gabrieli Daleszczyk. Podczas doliczonego czasu gry ostateczny wynik spotkania ustaliła kapitan Kobiecego Klubu Piłkarskiego - Natalia Sieradzka. GOSiRki przez porażkę w Bydgoszczy znalazły się w strefie spadkowej.

Mitech Żywiec - KS AZS Wrocław 1:0 (0:0)
Joanna Operskalska (49)

Sędzia: Karolina Radzik-Johan (Opole)
Czerowna kartka: Weronika Aszkiełowicz (29. minuta, drugie napomnienie)
Mitech Żywiec: Komosa - Zegan (87 Wdowińska), Cholewka, Zasada, Kuśnierz, Rżany (63 W. Żak), A. Żak, Operskalska, Droździk, Wnuk, Półtorak

AZS Wrocław: Bocian - Janicka, Sołtys, Gradecka (46 N. Nosalik), Aszkiełowicz - Koziarskam Gozdek (78 Dąbek), Nazarczyk, Zalwowska, Płonowska, Ciesielska

Z wydarzeń jakie miały miejsce na Żywiecczyźnie trzeba przede wszystkim wyróżnić dwa zdarzenia. Akademiczki z Wrocławia już od 29. minuty musiały grać w osłabieniu. Drugą żółtą kartkę w przeciągu siedmiu minut otrzymała bowiem obrończyni Weronika Aszkiełowicz. Gra w osłabieniu oczywiście nieco podcięła skrzydła przyjezdnym, ale mimo to trzeba przyznać że miały one swoje okazje do strzelenia upragnionej bramki. Jedyna bramka w meczu padła natomiast chwilę po przerwie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Agatę Droździk do siatki rywalek trafiła Joanna Operskalska. Co jeszcze ciekawego? Gospodynie do meczu przystąpiły z zaledwie z trzema rezerwowymi w tym z kontuzjowaną Karoliną Wiśniewską. Akademiczki do Żywca zabrały aż sześć zawodniczek a trener Jerzy Szaliński tak samo jak Beata Kuta zdecydowały się przeprowadzić jedynie dwie zmiany. Na boisko wpuścił m.in. w 76. minucie bramkarkę Andżelikę Dąbek, która zagrała w polu.

AZS UJ Kraków - Pogoń Women Szczecin 0:3 (0:0)
Joanna Pałaszewska (74), Jolanta Siwińska (90), Anita Piekarek (90)

Sędzia: Aleksandra Guzek (Katowice)

AZS UJ: Kowalczyk - Podżus, Helizanowicz, Adamska, Kuśmierczyk, Bartosiewicz (86 Wilczyńska), Wilk, Knysak, Dul (72 Kasprzycka), Zapała (60 Gruszka), Giza (86 Juszczak)

Pogoń Women: Jankowska - Pałaszewska, Kudyte, Kike, Gumuła, Barlage (90 Preś), Alekperova, Kasperska (90 Sokołowska), Siwińska, Ćwiklińska (58 Żyła), Silkowska (76 Piekarek)

Gdyby mecz zakończył się w 74. minucie trener Jagiellonek Tomasz Kaleta mógłby czuć się zadowolony. Do tej chwili jego podopieczne choć może mniej dojrzałe piłkarsko, ale ambitnie przeciwstawiały się doświadczonej i obytej w Ekstraligowych bojach drużynie ze Szczecina. Mało tego, gdyby Aleksandra Giza wykazała się lepszą skutecznością to Jagiellonki mogły objąć prowadzenie. Ostatni kwadrans meczu należał jednak do Womenek. Najpierw po strzale w poprzeczkę Nataly Barlage celną dobitką popisała się Joanna Pałaszewska. W samej końcówce szczecinanki dołożyły jeszcze dwa trafienia a ich autorkami były kolejno Jolanta Siwińska oraz Anita Piekarek. Krakowski beniaminek z meczu na mecz gra coraz lepiej a za dwa tygodnie czeka go jesienny egzamin dojrzałości w meczu z Białą Podlaską.