AZS Wrocław po piłkarskiej jesieni

Akademiczki w rundzie jesiennej wygrały cztery spotkania.

Do czasów Unii Racibórz piłkarska potęga. Później zespół opuściła większość czołowych zawodniczek. Dziś we Wrocławiu nie żyją już przeszłością. Starają się stworzyć zespół, który nie tak jak przed laty będzie walczył o europejskiej puchary lecz będzie w stanie utrzymać się w Ekstralidze. Jesienią akademiczki wygrały cztery spotkania, pięć kolejnych przegrały. Największą bolączką są kontuzje oraz brak goli...

Przed sezonem AZS Wrocław objął trener Jerzy Szaliński. Zastąpił on na tym stanowisku Mariusza Kowalskiego. Nowy szkoleniowiec nigdy wcześniej nie miał styczności z zespołem kobiecym. We Wrocławiu był natomiast znany z prowadzenia miejscowej Ślęzy czy wrocławskiego Polaru. Szaliński na pierwsze "żeńskie" zwycięstwo musiał czekać do 3. kolejki Ekstraligi kobiet. Wówczas to jego zespół po golu pomocniczki Aleksandry Janickiej pokonał na wyjeździe AZS PSW Białą Podlaską (0:1). Po pierwszym zwycięstwie nastała także pora na drugie. Nie przyszło ono jednak bardzo łatwo. Dwa tygodnie po triumfie na Podlasiu piłkarki z Dolnego Śląska rozegrały drugie jesienne derby akademickie. Tym razem na własnym boisku podjęły beniaminka AZS UJ Kraków. Do przerwy miejscowe przegrywały 0:1 ale na 25 minut przed końcem spotkania do wyrównania zdołała doprowadzić Justyna Nazarczyk. Gol najbardziej doświadczonej wrocławianki zmotywował jej klubowe koleżanki. W 85. minucie bramkę strzeliła Symela Ciesielska a tuż po niej na listę strzelczyń wpisała się jeszcze Aleksandra Jaworek.

W następnych kolejkach zespół trenera Szalińskiego ograł jeszcze KKP Bydgoszcz (1:0) i w miniony weekend gdy również do przerwy przegrywał z innym beniaminkiem GOSiRkami Piaseczno odrobił straty i zwyciężył (1:2). Pomimo czterech zwycięstw ośmiokrotne Mistrzynie Polski aż pięciokrotnie schodziły z boiska pokonane. Na inauguracje sezonu pechowo uległy Górnikowi Łęczna (1:0) a następnie grając z przewagą jednej zawodniczki straciły dwa gole i przegrały na własnym boisku z Pogonią Women Szczecin (0:2). W pozostałych konfrontacjach uległy jeszcze Medykowi Konin (5:0), Mitechowi Żywiec (1:0) oraz w końcówce października Unii Racibórz (2:0). Co ciekawe w Raciborzu akademiczki straciły dwie bramki czyli najmniej ze wszystkich polskich zespołów z którymi miały okazje już grać Unitki.

AZS Wrocław od czasu odejścia z drużyny Agaty Tarczyńskiej ma poważne problemy ze zdobywaniem bramek. Obecnie najlepszą strzelczynią zespołu jest 22-letnia Symela Ciesielska, która do Wrocławia powróciła zimą po kilkuletnim pobycie w Medyku Konin. Ciesielska wiosną na zmiana grała jako boczna obrończyni bądź jako napastniczka. Teraz zazwyczaj tworzy już formację ofensywną. Oprócz niej za zdobywanie goli odpowiedzialne są także Monika Koziarska oraz powracają po kontuzji Magdalena Szaj. Wszystkie trzy napastniczki razem strzeliły zaledwie pięć goli. Łącznie AZS w rudzie jesiennej siedmiokrotnie cieszył się ze zdobytej bramki czyli tylko dwa razy więcej niż najsłabsze w lidze Jagiellonki.

Ponadto jeszcze w trakcie przed sezonowych przygotowań kontuzji, która zdyskwalfikowała ją z całej rundy uległa Maria Chojnowska. W trakcie sezonu z urazami zmagała się także Karolina Gradecka oraz wspomniana wcześniej Magdalena Szaj.

Strzelczynie bramek
(3) - Symela Ciesielska
(1) - Aleksandra Janicka, Aleksandra Jaworek, Justyna Nazarczyk, Magdalena Szaj

Czas gry
(najpierw łączny czas gry; w nawiasie liczba rozegranych spotkań)
810 (9) - Aleksandra Janicka
810 (9) - Justyna Nazarczyk
809 (9) - Symela Ciesielska
797 (9) - Monika Koziarska
749 (9) - Weronika Aszkiełowicz
720 (8) - Katarzyna Sołtys
720 (8) - Anna Bocian
603 (8) - Katarzyna Gozdek
585 (8) - Aleksandra Jaworek
440 (8) - Natalia Nosalik
414 (8) - Joanna Wróblewska
359 (4) - Magdalena Szaj
288 (4) - Joanna Płonowska
235 (6) - Agnieszka Szymkowiak
136 (2) - Karolina Gradecka
125 (4) - Joanna Zalwowska
102 (2) - Andżelika Dąbek
085 (2) - Dominika Dereń
015 (2) - Karolina Przebierała
014 (4) - Karolina Wijata

Czerwone kartki
Weronika Aszkiełowicz - w 29. minucie jako drugie napomnienie podczas meczu z Mitechem Żywiec

Żółte kartki
(3) - Katarzyna Gozdek
(2) - Weronika Aszkiełowicz, Natalia Nosalik, Aleksandra Jaworek
(1) - Katarzyna Sołtys, Aleksandra Janicka, Justyna Nazarczyk

Najwięciej spotkań w pełnym wymiarze czasowym
(9) - Aleksandra Janicka, Justyna Nazarczyk
(8) - Katarzyna Sołtys, Weronika Aszkiełowicz
(7) - Anna Bocian, Monika Koziarska

Najmłodsza zawodniczka: Dominika Dereń (16 lat)
Najstarsza zawodniczka: Justyna Nazarczyk (30 lat)

Najmłodsza strzelczyni: Magdalena Szaj (17 lat)
Najstarsza strzelczyni: Justyna Nazarczyk (30 lat)