Czas na profesjonalnych arbitrów

- Jestem wymagająca wobec siebie, więc i wobec innych - mówi obserwator Katarzyna Wierzbowska.

Jako sędzia osiągnęła wszystko. Sędziowała finał Mistrzostw Świata przy blisko stutysięcznej publiczności. Dwukrotnie została nominowana do udział w Igrzyskach Olimpijskich. Na naszych krajowych boiskach jako sędzia asystentka zadebiutowała w męskiej Ekstraklasie. Do tego należy jeszcze dodać mecz w Superpucharze Polski. Teraz, Katarzyna Wierzbowska realizuje się jako obserwator.

- Jestem szczęśliwa, że mogłam tak płynnie przejść od jednej roli do drugiej - przyznała Katarzyna Wierzbowska w artykule opublikowanym ostatnio w Gazecie Krakowskiej. - W 2010 roku zakończyłam karierę asystentki, a już w 2011 roku jechałam do Szwajcarii zdawać egzaminy na obserwatora. Przed obecnym sezonem 40-letnia Wierzbowska jako pierwsza kobieta została nawet włączona do grona obserwatorów szczebla centralnego. Z kolei przed miesiącem była sędzia delegowana została na nową przewodniczącą Centralnej Komisji Szkoleniowej Kolegium Sędziów Pollskiego Związku Piłki Nożnej i jako jedna z czterech obserwatorów otrzymała bilet na tegoroczne Mistrzostwa Europy w Szwecji.

Z tej decyzji oprócz samej zainteresowanej cieszy się również Sławomir Stempniewski, członek KS PZPN. - Wszyscy jesteśmy zwariowani na punkcie piłki, ale u Kasi stadium choroby jest już zaawansowane - śmieje się Stempniewski. - Kasia sobie spokojnie poradzi. I sądzę, że to ociepli wizerunek Kolegium Sędziów - zapewnia. Wierzbowska ma już opracowany nowy plan działania Centralnej Komisji Szkoleniowej. Ostatnio zapoznał się z nim między innymi prezes Zbigniew Boniek.

Jej plan jest prosty. - Przede wszystkim chciałabym unowocześnić system szkolenia. Czas na profesjonalnych instruktorów dla obserwatorów i sędziów w terenie - mówiła w Gazecie Krakowskiej. Przewodnicząca CKS KS odniosła się również do sytuacji swoich koleżanek z grona sędziowskiego, którym jest bardzo ciężko dostać się na wyżyny męskich rozgrywek. - Właściwie trzeba byłoby zapytać mężczyzn, dlaczego tak mała ich liczba chce współpracować z kobietami - zastanawia się Wierzbowska i wskazuje możliwość rozwiązania tego problemu. - Jeżeli tylko kobieta pokaże, że sztucznie przypisane do mężczyzn funkcje wykonuje bardzo dobrze, to automatycznie kwestia płci schodzi na margines.

piłka nożna kobiet
Katarzyna Wierzbowska w ostatni weekend oceniała prace trójki sędziowskiej podczas meczu kobiecej Ekstraligi pomiędzy KKP Bydgoszcz a AZS PSW Biała Podlaska.

Cały artykuł zatytułowany "Kobieta szefem szkolenia arbitrów" autorstwa Justyny Krupy można przeczytać w serwisie internetowym Gazety Krakowskiej (czytaj).

Zapraszamy do lektury!